Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pocztówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pocztówki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2013

43. Ipoh, Malezja.

Cześć kochani! Przepraszam za tak długą nieobecność. Pomimo tego, że całe wakacje siedzę w domu, pochłonęły mnie one całkowicie. Niestety w roku szkolnym też za często tutaj nie będę i z góry przepraszam za nieczytanie i niekomentowanie Waszych wpisów :( Mam nadzieję, że po maturze wrócę tutaj ze zdwojoną silą :) Nie zawieszam bloga, ale nie ukrywam, że będę tutaj bardzo rzadko.

Dzisiaj chciałam Wam pokazać jedną z moich perełek - oficjalną pocztówkę z Malezji:



Dystans: 8,900 km (5,530 miles)
Czas: 11 dni

Pocztówka została wysłana z Ipoh, ale przedstawia wyspę Langkawi, która należy do archipelagu o tej samej nazwie.


Wyczytałam, że liczba mieszkańców Ipoh z 2004 r. wynosi 656 364 i są to głównie... Chińczycy ;)


Ciekawostki:
  • Symbolem Ipoh jest kwiat bugenwilla (bougainvillea):

wikipedia.pl

  • Nazwa miasta pochodzi od lokalnego drzewa zwanego pokok ipoh.
 
Życzę Wam miłej końcówki wakacji! :)

środa, 8 maja 2013

40. ¡Que viva España!

Cześć Kochani! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje ostatnie pocztówki, które przyszły do mnie z Hiszpanii, a następnie opowiedzieć, jak zaczęła się moja przygoda z tym pięknym krajem :)



Wspaniała mapa Hiszpanii, którą po prostu uwielbiam :)




Nerja, nadmorskie miasto, które znajduje się w regionie turystycznym Costa del Sol.




Mijas to typowo andaluzyjskie "białe miasto" (jedno z wielu miejsc, które bardzo chciałabym odwiedzić).




Alhambra to zespół pałacowy w Grenadzie, który znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO




Przepiękna pocztówka, którą dostałam od Justyny. DZIĘKUJĘ jeszcze raz!!!! :-)
Camí de Cavallas to droga, która okrąża Minorkę (co również widać na pocztówce).

***

Moja przygoda z Hiszpanią zaczęła się dość... dziwnie :) Gdy byłam mała, namiętnie oglądałam telenowele meksykańskie/kolumbijskie, więc można powiedzieć, że z językiem hiszpańskim miałam do czynienia praktycznie codziennie ;) Jednak w moim sercu pierwsza nie była Hiszpania, a Meksyk. W tamtym czasie słuchałam pewnego meksykańskiego zespołu i można powiedzieć, że słówka same wpadały mi do głowy.

W 2010 r. odbywały się Mistrzostwa świata w piłce nożnej i zaczęłam kibicować Hiszpanii :D Gdy Hiszpania zdobyła mistrzostwo, następnego dnia siedziałam przed telewizorem i nic innego nie robiłam, tylko oglądałam ich przejazd otwartym autobusem ulicami Madrytu (mówię prawdę!). Wtedy się wciągnęłam. Ta ich radość, piłkarzy jak i kibiców... to było nie do opisania. W wakacje szukałam różnych informacji o tym kraju, zaczęłam oglądać zdjęcia i tak zaczęła się moja fascynacja ;) Jakiś czas później natknęłam się na blog http://zyciejakwmadrycie.pl, później http://www.pisanewsewilli.com i wiele, wiele innych.

Moją najbliższą przyszłość wiąże z Hiszpanią i językiem hiszpańskim, mam nadzieję, że mi się uda, ale ciiii (chociaż i tak już pewnie wszyscy wiedzą o moim planach - w zasadzie nie trudno się domyślić ;) 
 Moim marzeniem jest kiedyś zwiedzić całą Hiszpanię, od północy do południa, od wschodu i zachodu, szczególnie Andaluzję, Galicję i Katalonię!!! :-)


Moja kolekcja, którą uwielbiam!!!






Piosenka na dzisiaj :)

sobota, 9 lutego 2013

38. Toyohashi, Japonia




Dystans: 8,517 km (5.292 miles)
Czas: 15 dni


 Pocztówka od Mai z Japonii, przedstawiająca Kyoto Tower Hotel. Hotel usytuowany jest naprzeciwko stacji Kioto. Wyczytałam, że jest on trochę przestarzały, ale niedawno przeprowadzony był remont i pokoje są naprawdę dobrze odnowione.


Widok na hotel z dworca:

wikipedia.pl


Może kiedyś ja albo ktoś z Was się w nim zatrzyma ;) Pozdrawiam!

piątek, 26 października 2012

35. Las Palmas de Gran Canaria, Hiszpania.




 Prywatna kartka od Maybrit z Hiszpanii, przedstawiająca miasto Las Palmas de Gran Canaria, leżące na Wyspach Kanaryjskich. Jest to największe miasto Wysp Kanaryjskich (siódme w Hiszpanii), a także stolica prowincji Las Palmas. Według badań miasto Las Palmas posiada najlepszy klimat spośród wszystkich miast świata (nie ukrywam, że właśnie w taką pogodę jak dzisiejsza chciałabym tam być! :D)

Na ten moment to jedna z moich ulubionych pocztówek :)

sobota, 6 października 2012

34. Bridgewater, Kanada.


Przepraszam za tak długą nieobecność, ale ostatnio jestem naprawdę bardzo zajęta :(


Tym razem pocztówka od Charity z Kanady (moja pierwsza), która przedstawia Wodospad Niagara. Jedno z wielu miejsc, które chcę kiedyś zobaczyć :)



 
Piosenka na dzisiaj:


Uwielbiam :)

poniedziałek, 23 lipca 2012

32. Barcelona, Hiszpania.





Prywatna kartka od Sandry z Barcelony. Nareszcie! Polowałam na tą Hiszpanię, polowałam, aż wreszcie upolowałam. I to jaką śliczną!!!! Mam nadzieję, że to nie ostatnia kartka stamtąd :)


Pocztówka przedstawia Barri Gòtic, czyli Dzielnicę Gotycką.
Tutaj, w Barri Gòtic, powstały pierwsze zabudowania, które datuje się na I w. p.n.e. – czasy panowania cesarza Augusta. To właśnie te budynki dały początek miastu znanemu dzisiaj pod nazwą Barcelona. Niestety z tamtego okresu zachowało się niewiele – chociażby rzymskie kolumny pochodzące ze świątyni Augustusa. Barri Gòtic, jak sama nazwa wskazuje, swój obecny kształt zawdzięcza natomiast czasom średniowiecza, jednak pomniejsze zmiany wprowadzano jeszcze w XIX, a nawet XX wieku. Mimo to, dzielnica gotycka stanowi najstarszą część barcelońskiego starego miasta.
Będąc w Barri Gòtic, nie wolno pominąć katedry i pałacu królewskiego. Gotycka katedra św. Eulalii z oszałamiającą dziewiętnastowieczną fasadą imponuje nie tylko z zewnątrz, ale także w środku, gdzie zgromadzono najwspanialsze dzieła średniowiecznych malarzy katalońskich. To bodaj jeden z najwspanialszych przykładów śródziemnomorskiego gotyku. Pałac królewski ma natomiast niewątpliwie interesującą historię – to właśnie w nim Ferdynand V Katolicki z małżonką, Izabelą I Kastylijską, witali Krzysztofa Kolumba po powrocie z wyprawy w 1492 roku. Do dzisiaj najlepiej zachowała się, zbudowana w XIV wieku, kaplica św. Agaty, której ołtarz powstał w 1466 roku.
źr. naszabarcelona.pl


 Katedra św. Eulali
źr. wikipedia


Byliście w Hiszpanii? Jeśli tak, to gdzie? A może spacerowaliście Barri Gòtic? :)

wtorek, 10 lipca 2012

31. Split, Chorwacja.




Prywatna kartka od Jeleny z Chorwacji (Split). PIĘKNA! Jedna z moich ulubionych. Gdy ją zobaczyłam, po prostu zaniemówiłam :D Jest cudowna, idealna. Teraz oglądałam zdjęcia miasta Split i wiem, że kiedyś muszę je odwiedzić. Jest piękne :) Już umówiłam się na następnego swapa z Jeleną - wysyła naprawdę cudowne kartki.


 
Split, źr. wikipedia


Muszę się pochwalić - zaczęłam uczyć się hiszpańskiego :) Coś tam już umiem, ale wiem, że to stanowczo za mało, także mam książkę, ćwiczenie, zeszyt (!) i tak od tygodnia się uczę ;) Poza tym cały czas słucham hiszpańskich piosenek i oglądam TVE w internecie i w tv... Co ta nuda robi z człowiekiem :-)

niedziela, 17 czerwca 2012

29. Langenhorn, Niemcy.




Dystans: 773 km (480 miles)
Czas: 4 dni

Pocztówka od Ute z Niemiec (Langenhorn), ale przedstawiając piękny, hiszpański krajobraz. Jedna z moich ulubionych pocztówek :)

***

Mam bardzo dużo pocztówek, których jeszcze nie pokazywałam, a są po prostu piękne! Kolejnym problemem jest to, że mam teraz zastępczy telefon z bardzo słabym aparatem... ale liczę, że już niedługo będę miała nowy, także mam nadzieję, że będę w stanie wszystko nadrobić :)

sobota, 12 maja 2012

27. Tampere, Finlandia.




 Dystans: 1,003 km (623 miles)
Czas: 6 dni

Pocztówkę dostałam od Sirpy z Finlandii (Tampere) i bardzo mi się podoba, szkoda tylko, że Pani tak mało napisała...

Wyczytałam w Wikipedii, że Tampere bywa nazywane "Manchesterem Finlandii", ponieważ jest jednym z największych ośrodków przemysłowych w kraju. Miastem partnerskim Tampere jest m.in. Łódź :-)

sobota, 21 kwietnia 2012

25. Tilburg, Holandia.




Dystans: 1,125 km (699 miles)
Czas: 6 dni


Pocztówka od Nienke, 12-latki z Holandii

Właśnie przeczytałam, że miastem partnerskim Tilburga jest Lublin, miło! :)

czwartek, 5 kwietnia 2012

23. Moskwa, Rosja.




Dystans: 1,093 km (679 miles)
Czas: 25 dni


Pocztówkę dostałam od Anastasy z Rosji (Moskwa).


POZDRAWIAM i już niedługo nowy wpis! :)

piątek, 24 lutego 2012

20. Moskwa, Rosja.



Dystans: 1,109 km (689 miles) 
Czas: 11 dni


Kartka od Eleny z Rosji (Moskwa) :) Uwielbiam te rosyjskie znaczki! :)

sobota, 19 listopada 2011

17. Pocztówki.

No to nadrabiamy zaległości... :)


Holandia, 's-Hertogenbosch




Kartka od Pauliny z Holandii. Ale musicie przyznać, że nazwa miasta ('s-Hertogenbosch - dosł. Książęce Lasy) jest zabójcza :)



Francja, Lyon



Pocztówkę dostałam od Jacqueline z Francji.



Niemcy, Bielefeld



Kartka od Aynur z Niemiec. Oczywiście dodana do ulubionych, bo kocham taki "mix" ;)



Białoruś


Pocztówkę dostałam od Marty, Polki mieszkającej wtedy na Białorusi (miasta niestety nie mogę rozszyfrować), a obecnie w Bydgoszczy :) Bardzo się ucieszyłam , bo pierwszy raz ktoś napisał po polsku :)



Finlandia, Jyväskylä




Kartka od Pirkko z Finlandii. Nie będę ukrywała, ale jakoś nie przypadła mi do gustu... :)


Izrael, Jerozolima


Jedna z moich ulubionych, od Lizy z Izraela. Szkoda, że nie widzieliście mojej reakcji, gdy ją zobaczyłam ;) Cieszyłam się jak dziecko :D No i na dodatek baaardzo mi się podoba, jest świetna.



Holandia, Amersfoort


Gdy ją zobaczyłam, już miałam nadzieję, że jest z Hiszpanii, a tu Holandia od Gerdy... Co nie zmienia faktu, że jest śliczna, uwielbiam ją oczywiście :))



USA, California


Kartka od Chase'a z USA. Bardzo ładna, uwielbiam widok miast nocą :)



Ukraina, Lwów



Kartka od Tanii z Ukrainy. Wbrew pozorom również znalazła się w moich ulubionych :) A to dlatego, bo treść bardzo mi się spodobała. A to z kolei dlatego, bo Tania napisała po polsku!! Ale jej polski nie jest zaawansowany, także trochę się pośmiałam :)) Ale to super, moim zdaniem takie kartki są najfajniejsze ;)


***

Przepraszam za taką dużą ilość, ale po prostu chciałam usiąść i wrzucić wszystko za jednym zamachem :)
Nie mówię, że raz na zawsze kończę swoją "przygodę" z postcrossingiem, na pewno kiedyś do tego wrócę, no ale na pewno nie teraz, bo mam inne plany... ;) Jeśli ktoś zastanawia się nad rejestracją - jeżeli możecie pozwolić sobie na kupno pocztówek, znaczków itd. - nie zastanawiajcie się, to świetna sprawa :) Jeszcze czasami zdarza mi się pytać mamę: " przyszła jakaś pocztówka?", a później: "no tak, przecież już nie wysyłam...". Czasami będę wstawiała na bloga jakieś pocztówki, które mi się spodobały i znalazły się w ulubionych, może jeszcze kiedyś dotrze do mnie jakaś zagubiona... :)

Pozdrawiam serdecznie! :)