Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marzenia. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 maja 2013

40. ¡Que viva España!

Cześć Kochani! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje ostatnie pocztówki, które przyszły do mnie z Hiszpanii, a następnie opowiedzieć, jak zaczęła się moja przygoda z tym pięknym krajem :)



Wspaniała mapa Hiszpanii, którą po prostu uwielbiam :)




Nerja, nadmorskie miasto, które znajduje się w regionie turystycznym Costa del Sol.




Mijas to typowo andaluzyjskie "białe miasto" (jedno z wielu miejsc, które bardzo chciałabym odwiedzić).




Alhambra to zespół pałacowy w Grenadzie, który znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO




Przepiękna pocztówka, którą dostałam od Justyny. DZIĘKUJĘ jeszcze raz!!!! :-)
Camí de Cavallas to droga, która okrąża Minorkę (co również widać na pocztówce).

***

Moja przygoda z Hiszpanią zaczęła się dość... dziwnie :) Gdy byłam mała, namiętnie oglądałam telenowele meksykańskie/kolumbijskie, więc można powiedzieć, że z językiem hiszpańskim miałam do czynienia praktycznie codziennie ;) Jednak w moim sercu pierwsza nie była Hiszpania, a Meksyk. W tamtym czasie słuchałam pewnego meksykańskiego zespołu i można powiedzieć, że słówka same wpadały mi do głowy.

W 2010 r. odbywały się Mistrzostwa świata w piłce nożnej i zaczęłam kibicować Hiszpanii :D Gdy Hiszpania zdobyła mistrzostwo, następnego dnia siedziałam przed telewizorem i nic innego nie robiłam, tylko oglądałam ich przejazd otwartym autobusem ulicami Madrytu (mówię prawdę!). Wtedy się wciągnęłam. Ta ich radość, piłkarzy jak i kibiców... to było nie do opisania. W wakacje szukałam różnych informacji o tym kraju, zaczęłam oglądać zdjęcia i tak zaczęła się moja fascynacja ;) Jakiś czas później natknęłam się na blog http://zyciejakwmadrycie.pl, później http://www.pisanewsewilli.com i wiele, wiele innych.

Moją najbliższą przyszłość wiąże z Hiszpanią i językiem hiszpańskim, mam nadzieję, że mi się uda, ale ciiii (chociaż i tak już pewnie wszyscy wiedzą o moim planach - w zasadzie nie trudno się domyślić ;) 
 Moim marzeniem jest kiedyś zwiedzić całą Hiszpanię, od północy do południa, od wschodu i zachodu, szczególnie Andaluzję, Galicję i Katalonię!!! :-)


Moja kolekcja, którą uwielbiam!!!






Piosenka na dzisiaj :)

sobota, 30 marca 2013

39. TOP 10 - czyli państwa, które najbardziej chciałabym odwiedzić.

Na początku chciałam przeprosić za tak długą nieobecność, za nie czytanie moich ulubionych blogów, nie dodawanie komentarzy... Przepraszam, ale ostatnio byłam naprawdę bardzo zajęta, mam nadzieję, że w najbliższym czasie wszystko nadrobię, bo przez tą dość długą przerwę jestem jeszcze bardziej ciekawa świata! :)

  Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam listę państw, które najbardziej chciałabym odwiedzić.
 Mój ukochany Ryszard Kapuściński w "Podróżach z Herodotem" pisał: "(...) Kusiło mnie, żeby zobaczyć, co jest dalej, po drugiej stronie. Zastanawiałem się, co się przeżywa, przechodząc granicę. Co się czuje? Co myśli? Musi to być moment wielkiej emocji, poruszenia, napięcia. Po tamtej stronie - jak jest? Na pewno - inaczej. Ale co to znaczy inaczej? Jaki ma wygląd? Do czego jest podobne? A może jest niepodobne do niczego, co znam, a tym samym niepojęte, niewyobrażalne? Ale, w gruncie rzeczy, największe moje pragnienie, które nie dawało mi spokoju, nęciło mnie i dręczyło, było nawet skromne, bo mianowicie chodziło mi o jedno tylko - o sam moment, sam akt, najprostszą czynność p r z e k r o c z e n i a  g r a n i c y.  (...)"

W pewnym sensie mam podobnie :) Niby jest lista, ale tak naprawdę nie ma znaczenia, gdzie miałabym się znaleźć. Tak naprawdę ciekawi mnie, jak tam jest. Czy gdy wyjdę z samolotu natychmiast oblepi mnie gorąca wilgotność? Czy będzie zimno, inaczej niż się spodziewałam? No właśnie, czy chociaż część z tego, o czym bardzo często myślę, to prawda? Czy w Indiach cały czas ryczą klaksony, w Londynie zawsze :) pada deszcz, a na Malediwach są widoki jak z photoshopu? Jedno jest pewne - im bliżej przekroczenia granicy, tym bardziej jestem ciekawa! :)
Zapraszam! :)


1. HISZPANIA


Nie będę pisała, od którego momentu tak bardzo pokochałam Hiszpanię i dlaczego, bo to za długa historia ;) Jedno jest pewne - kocham wszystko, co związane z tym krajem i najbliższą przyszłość wiążę właśnie z nim :) Marzę o tym, żeby pewnego dnia zwiedzić całą Hiszpanię. Chciałabym również uczestniczyć w jakimś hiszpańskim "festiwalu", np. La Mercè. Marzę także o wielu innych rzeczach, o których nie będę teraz pisała, bo obawiam się, że bym nigdy nie skończyła :)


2. USA


Kłamstwem byłoby, gdybym napisała, że chciałabym zwiedzić wszystkie stany, ale jest wiele miast, na które zwróciłam uwagę, m.in. Nowy Jork (z Manhattanem oczywiście!), Los Angeles, San Francisco czy Miami.


3. JAPONIA


Japonia jest państwem, które spośród państw Dalekiego Wschodu fascynuje mnie najbardziej :)


4. SESZELE


Obawiam się, że na Seszelach zbyt dużo do zwiedzania nie ma, ale z racji tego, że uwielbiam lato i słońce - wylegiwanie się na plaży byłoby świetnym pomysłem :)


5. AUSTRALIA


Zawsze jak pomyślę o Australii, wydaje mi się ona najbardziej nieosiągalna spośród wszystkich innych państw, nawet nie wiem dlaczego tak jest. Marzę o zwiedzeniu Perth!


6. ZEA


Nie jest chyba tajemnicą, że kiedyś chciałabym zamieszkać w ZEA (z wiadomych powodów!).


 7. WŁOCHY


Włochy wydają mi się bardzo magiczne. Bardzo chciałabym zwiedzić Rzym, Wenecję i Florencję. Włoskie budowle na zdjęciach wyglądają niesamowicie!


8. MEKSYK


Z Meksykiem łączy mnie dłuższa więź niż z Hiszpanią, jednak na ten moment nie jest ona mocniejsza :) Marzę, żeby pewnego dnia znaleźć się na prawdziwym, meksykańskim weselu :P


9. SUDAN POŁUDNIOWY


Kiedyś oglądałam pewien program, w którym gościem była pani Janina Ochojska. Nie pamiętam dokładnie o czym mówiła, jednak w pamięci zapadło mi pewne zdanie. Pani Janina powiedziała, że jeżeli ktoś chce zobaczyć prawdziwą Afrykę, powinien wybrać właśnie Sudan Południowy. Ja jej wierzę :)


10. FRANCJA


Francja również wydaje mi się magiczna. Chciałabym kiedyś pospacerować po Paryżu, zajść do jakiejś kawiarni i zjeść prawdziwego, francuskiego croissanta ;)  

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony weheartit.com



Jak można zauważyć, z racji tego, że jeszcze nigdy nie byłam za granicą, ciągnie mnie do bardzo popularnych miejsc ;) Pewnie większość z Was już w nich była, prawda? Piszcie w komentarzach! :)

***

A na zakończenie chciałabym życzyć wszystkim zdrowych, wesołych świąt, w gronie najbliższej rodziny! Zawsze życzyło się również "mokrego dyngusa", ale patrząc na naszą pogodę... to chyba pozostaje mi życzyć przede wszystkim ciepłej, prawdziwej wiosny! :-)